Niebieskie ChachaRy – prawdziwy film o prawdziwych kibicach

„Football is not just a matter of life and death, it’s much more important than that”
„Piłka nożna nie jest sprawą życia i śmierci, to sprawa o wiele ważniejsza”
  Bill Shankly


Słowa nieżyjącego już trenera Liverpool FC w pełni oddają czym jest przywiązanie kibica piłkarskiego do swojej drużyny. Kibic, w odróżnieniu od zawodnika, trenera, działacza czy sponsora, jest ze swoim klubem przez całe życie. Cieszy się z sukcesów, przełyka gorycz porażki. Żyje w sprzeczności i musi wybierać między rozsądkiem, ekonomią a czasem i prawem. Rozsądkiem, bo wierzy gdy inni już nie wierzą. Ekonomią, bo wydaje często swoje oszczędno- ści, rezygnując z innych przyjemności, tylko po to, by być ze swoją drużyną, ze swoimi ludźmi, często pokonując pociągiem długie godziny, by zobaczyć końcówkę drugiej połowy spotkania.

Prawem, bo uczestniczenie w polskim życiu kibicowskim pociąga za sobą skomplikowane i niejednoznaczne sytuacje, wymagające natychmiastowej reakcji, która nie zawsze idzie w parze z literą prawa. Owa prawdziwość kibica, polega na niczym innym jak na zmaganiu się z codziennością życia. Wbrew obiegowej opinii, wypychającej kibica poza margines życia społecznego i kulturalnego, kibic to zwyczajny człowiek, borykający się na co dzień z normalnymi problemami. Każda społeczność ma swoje dobre i złe cechy. Wyolbrzymianie jednych lub drugich nie służy dociekaniu prawdy, lecz szukaniu taniej sensacji.
Reżyser, a zarazem montażysta filmu – Cezary Grzesiuk, w odróżnieniu od poprzednich filmowców, których zainteresował kibicowski świat piłki nożnej, postanowił wejść w struktury kibicowskie, by rzetelnie i obiektywnie pokazać prawdziwy obraz rzeczywistości którą zastał. Jak sam mówi „padło na Ruch”, bo pochodzi właśnie z Chorzowa, a do tego Ruch Chorzów to jeden z najstarszych i najbardziej utytułowany klub w Polsce. Posiadający bogate tradycje zarówno piłkarskie jak i kibicowskie.


Cezary Grzesiuk podczas pracy nad „Świadectwem”. Źródło: testimonyfilm.com


Można powiedzieć, że kibice Ruchu mają dużo szczęścia, bo za kręcenie filmu o nich zabrał się czołowy polski montażysta, który montował ważne dla Polaków filmy, jak Ogniem i Mieczem czy Quo Vadis, ale również inne znane produkcje, jak Skazany na Bluesa czy Świadectwo. Warsztat reżysera jest zatem niepodważalny. Jednak dla kibiców ważniejsza od umiejętności filmowców jest możliwość pokazania prawdy. Do tej pory w mediach kreowany był wizerunek kibica – bandyty. Wszelkie reportaże, filmy, artykuły prasowe czy relacje radiowe skupiały się głównie na negatywnym obrazie kibica w Polsce. Film Niebieskie ChachaRy nie ma być przyklaskiwaniem chuliganom lub historią wybielającą kibiców. Ma on pokazać wszechstronnie świat kibiców piłki nożnej, ze wszystkimi jego zaletami i wadami.
Film stał się „międzynarodową produkcją” dzięki trzem wydarzeniom. Po pierwsze: kibiców Ruchu oraz Atletico de Madrid od 2005 roku łączy kibicowska przyjaźń. Autor filmu, mimo wielu głosów nawołujących do szybkiego zakończenia zdjęć, nie mógł sobie odpuścić wątku hiszpańskiego. Wybrał się wraz z kibicami Ruchu na tegoroczny finał Pucharu Króla Hiszpanii, rozgrywany pomiędzy Atletico a Sevillą na słynnym Camp Nou.


Zdjęcia do Niebieskich ChachaRów podczas finału Pucharu Króla 2010, Barcelona, Camp Nou. Źródło: Blue Dream Film


Po drugie: zajęcie przez Ruch w sezonie 2009/2010 trzeciego miejsca w Ekstraklasie otwarło przed twórcami filmu możliwość podróży pod samą granice Europy z Azją, gdzie w kazachskiej Karagandzie Ruch mierzył swoje siły z tamtejszym Szachtiorem w eliminacjach Ligi Europy.


Ekipa filmowa wraz z kadrą Ruchu poleciała do Karagandy. Źródło: Niebiescy.pl


Ostatnim, choć nie najmniej ważnym aspektem jest fakt, że przewodniczącym Parlamentu Europejskiego jest, mieszkający w Chorzowie i kibicujący Ruchowi od najmłodszych lat, Jerzy Buzek. W czerwcu tego roku na zaproszenie Ryszarda Sadłonia – chorzowskiego radnego oraz przedsiębiorcy Pawła Hebdy, Cezary Grzesiuk miał możliwość spotkania się z prof. Jerzym Buzkiem. Stąd kilka scen zostało uwiecznionych również w Brukseli, gdzie tego dnia rozmowy toczyły się w głównej mierze o Ruchu Chorzów.


Wizyta u przewodniczącego Parlamentu Europejskiego, Jerzego Buzka. Źródło: Niebiescy.pl


W jednej z zapowiedzi filmu Niebieskie ChachaRy Jerzy Buzek opowiada, że człowiek staje się kibicem w wieku kilkunastu lat, więc w jego przypadku nie mogło być inaczej i już wtedy kibicował Niebieskim. Na dowód tej sympatii, podczas odwiedzin filmowców w Parlamencie Europejskim, przyjął z rąk Ryszarda Sadłonia przygotowaną przez kibiców na jubileusz 90-lecia Ruchu niebieską koszulkę.

 


Jerzy Buzek otrzymał w Brukseli od Ryszarda Sadłonia jubileuszową koszulkę z historycznym herbem Ruchu. Źródło: Niebiescy.pl

 


Jednak Jerzy Buzek to nie jedyna powszechnie znana osoba związana z Ruchem, poprzez którą autor będzie starał się przekazać widzom część zjawisk ruchu kibicowskiego. Żywa legenda Ruchu – Gerard Cieślik, Krzysztof „Gucio” Warzycha, Mariusz Śrutwa, prof. Jan Miodek czy reżyser Kazimierz Kutz mają w zamyśle zachęcić szeroką publikę do obejrzenia pierwszej tego typu produkcji w Polsce. Dobra reklama filmu jest o tyle istotna, że z różnych względów, czy to z winy kibiców czy nie, ich działalność i codzienne życie dla dużej części społeczeństwa nie jest dobrym tematem na film. Stąd autorom niezwykle ciężko jest pozyskać środki na realizację przedsięwzięcia. Tak naprawdę, film w ogóle by nie powstał, gdyby nie ludzie dobrej woli, mający wielką chęć dążenia do wypełniania postawionych przed sobą celów. Część prac wykonywanych jest za przysłowiowe „dziękuję”, w pewnej mierze autor finansuje również film z pożyczki. Jednak zaletą braku wielkiego sponsora, w postaci chociażby miasta czy samego klubu, jest niezależność twórców oraz brak cenzury. Warto również zwrócić uwagę na zaangażowanie twórców filmu w życie kibicowskie sympatyków Ruchu, którego to zaangażowania doskonały przykład mogliśmy obserwować podczas ubiegłorocznego pojedynku pomiędzy Ruchem a Wisłą Kraków. Spotkanie to ściągnęło na Cichą 6 komplet publiczności, a oprawa zaprezentowana tego dnia przez grupę Ultras Niebiescy’08 była w pełni sponsorowana przez... filmowców. Na oprawę składały się dwa kolejno zaprezentowane transparenty: „NIEBIESKIE CHACHARY PREZENTUJĄ” oraz „CHORY NA DWA
KOLORY”, jak również sektorówka przedstawiająca opętanego człowieka na tle spirali hipnotycznej, a asystował im legalny, przygotowany i odpalony poza terenem stadionu, pokaz pirotechniczny.


Oprawa kibiców Ruchu podczas meczu Ruch Chorzów – Wisła Kraków. Źródło: Niebiescy.pl


Sposób w jaki sektorówka oraz transparenty kończą swój żywot, został zaprezentowany w pierwszym teaserze filmu Niebieskie ChachaRy, który od lutego 2010 roku mogą oglądać internauci w serwisie youtube.com. Pomimo początkowego sprzeciwu części fanów Ruchu wobec nagrywania filmu o nich samych oraz trwającego długie miesiące zdobywania zaufania wśród kibiców, autor nie zniechęcał się i najprawdopodobniej na przełomie 2010/2011 roku będzie można oglądać jego dzieło w kinach. Żeby tak się stało, filmem musiałby się zainteresować choć jeden dystrybutor. Inaczej z planów o ogólnopolskim zasięgu nic nie wyjdzie.
Wydaje się, że kibiców piłkarskich nieszczególnie należy namawiać do jego zobaczenia, natomiast równie ważne jest, aby osoby nieśledzące na bieżąco zmagań piłkarskich i kibicowskich, mogły skonfrontować opinię o polskich kibicach promowaną przez media z tym, co zobaczą na wielkim ekranie.
Kibice, przez wiele lat uznawani za katów polskiej piłki, paradoksalnie schodzą na dalszy plan, gdy prokuratura we Wrocławiu aresztuje kolejnych piłkarzy, działaczy, trenerów i sędziów, wśród których znajdują się osoby rozpoznawalne nie tylko w Polsce. Ponadto okazuje się, że świat prawdziwych kibiców nie działa na zasadach, które są nieustannie przez media pokazywane i uwypuklane. Film ten jest pierwszą dla kibiców szansą na obiektywne przedstawienie rzeczywistości w której żyją, na fachowe nazwanie i zrozumienie zjawisk i sytuacji, których nikt do tej pory poważnie nie traktował i rozumieć nie chciał.
Pozwoli on również widzom na ugruntowanie nie tylko indywidualnych opinii na temat społeczności kibicowskiej, ale także na zdobycie podstawowej wiedzy o prawdziwych wartościach, jakimi społeczność ta kieruje się na co dzień.
Zapraszamy do kin!